Fundacje i organizacje pozarządowe potrzebują zrównoważonego rozwoju tak samo jak biznes i consulting.
W czasie studiów nie spodziewałam się, że w Polsce tak szybko rozwinie się branża związana z CSR i zrównoważonym rozwojem. Jeszcze kilka lat temu te obszary były znane grupie zapaleńców – mówi Ewa Zamościńska, która należy do coraz większej grupy profesjonalistów w Polsce, zajmujących się tą dziedziną. Przy wyborze drogi zawodowej i stawaniu przed problemem: błyskotliwa kariera w biznesie czy praca społeczna, dylemat ten powoli przestaje istnieć. Fundacje i organizacje pozarządowe potrzebują zrównoważonego rozwoju tak samo jak biznes i consulting. Zrównoważony rozwój dotyczy niemalże każdej dziedziny ludzkiego życia, więc praca przy jego propagowaniu, wdrażaniu strategii i budowaniu świadomości społecznej, również. Ścieżki prowadzące w tym kierunku są różne, często zaskakujące dla samych zainteresowanych. Konsultacje ze środowiskiem Ewa Zamościńska o zrównoważonym rozwoju pierwszy raz usłyszała na studiach biologicznych przy pisaniu pracy magisterskiej w Zakładzie Edukacji Ekologicznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Idea brzmiała jednak dość enigmatycznie. Oprócz biologii Ewa studiowała też socjologię i zawsze musiała tłumaczyć się skąd takie „dziwne” połączenie biologiczno-humanistyczne. Natura społecznika ciągnęła ją do pracy w organizacji pozarządowej lub dziennikarstwie. – Zawsze wiedziałam, że moja praca musi mieć głębszy sens – mówi. Letni kurs „Wyzwania Zrównoważonego Rozwoju” Fundacji Sendzimira uzmysłowił jej czym powinna się zajmować. – Na kursie pierwszy raz poczułam tak intensywnie, że w moich pozornie sprzecznych zainteresowaniach nie ma nic dziwnego i jak bardzo się to przydaje – opowiada Ewa. Później była okazja pomocy przy realizowaniu audycji w radiowej Trójce na temat ochrony środowiska, publikacja na temat zrównoważonego rozwoju i firma CSRinfo, która prowadzi edukacyjny i informacyjny portal internetowy oraz organizuje warsztaty i doradza firmom. Ewa miała też okazję pracować w Zespole ds. Zrównoważonego Rozwoju i Zrównoważonego Biznesu firmy PricewaterhouseCoopers, czyli w środowisku stricte biznesowym, gdzie współpracowała również z innymi absolwentami Kursu Sendzimira. Tam pracuje również Magdalena Dembińska. Jej droga rozwijała się początkowo podobnie. Studia z zakresu ochrony środowiska na Uniwersytecie Śląskim, gdzie zajmowała się dość niszowymi zagadnieniami np. wpływem klimatu na kształtowanie się budownictwa tradycyjnego. Magda miała szczęście spotkać charyzmatycznego wykładowcę, dr Piotra Skubałę, który zaraził ją ideą zrównoważonego rozwoju. Później trafiła do Fundacji Aeris Futuro, która zajmuje się sadzeniem drzew i popularyzacją ochrony klimatu. To, że zaczęła pracę w consultingu było jednak niespodzianką. Dzięki rozwiązanemu zadaniu dotyczącemu CSR w konkursie ‘Grasz o staż’ zaproponowano jej pracę w PwC. – Nie miałam problemu z tym, że będę zajmować się consultingiem, moja praca jest interesująca i pełna wyzwań. Motywuje mnie pozytywny efekt moich działań -nie tylko zadowolony klient, ale przede wszystkim środowisko. Dodatkowo, poza pracą w consultingu działam też w Fundacji Sendzimira, dzięki czemu wiem czym jest zrównoważony rozwój w biznesie i NGOsach – mówi Magdalena. Magda zwraca jednak uwagę na inny problem, dotyczący samego podejścia do zrównoważonego rozwoju przez otoczenie. Często traktuje się tą ideę jako „hasło ZR”, potrzebne tylko jako element kampanii promocyjnej, a nie jak koncepcję, która ma zmienić rzeczywistość wokół i samą firmę. Rodzi to nieporozumienia i frustracje. Jesteśmy w Polsce jeszcze na początku drogi, mimo że zrównoważony rozwój jest coraz popularniejszym pojęciem. Potrzebna jest edukacja w tej dziedzinie i promowanie praktycznego podejścia do niej. Nie ma Ludzi bez Ludzi Przekonanie do pracy dla słusznej sprawy to jedno, ale jest też problem w przekonaniu się do pracy, która niekoniecznie daje stały dochód, co często ma miejsce w organizacjach pozarządowych. – Niewiele organizacji daje możliwość zarobienia pieniędzy, które pozwalają na utrzymanie rodziny – mówi Ewa Zamościńska. – Na szczęście jest w tej sprawie coraz lepiej – pociesza. Jest lepiej, bo organizacje pozarządowe mają coraz większy wpływ na zmianę otoczenia w Polsce, tak jak ma to miejsce w krajach wysokorozwiniętych. Joanna Mieszkowicz, prezes i założycielka Fundacji Aeris Futuro, zdecydowała się na ten krok również dzięki letniemu kursowi Fundacji Sendzimira. – Wiele nowych fundacji stoi przed problemami finansowymi na początku działalności. Kontakt z ludźmi z kursu letniego Sendzimira oraz fundusze z Konkursu Małych Grantów zapewniły nam komfortową sytuację przy rozwoju naszych działań – mówi Joanna. Hasłem przewodnim Fundacji Aeris Futuro jest „Stwórzmy klimat dla przyszłości”. Dzięki ich działaniom nie tylko firmy, ale i osoby prywatne mogą sadzić drzewa. Ich pomysły zaskakują świeżością i kreatywnością. Z okazji Walentynek można np. podarować komuś drzewko zamiast plastikowego serca. Pomysł niebanalny, ekologiczny i długowieczny. Kiedy pytam Joannę skąd bierze inspirację i energię na realizację tych pomysłów, odpowiada bez namysłu. – To jest łączenie pasji z pracą, taki zdrowy pracoholizm. Założenie własnej fundacji daje niezależność i ograniczeniem w działaniu jest tylko własna wyobraźnia – przekonuje. Podobną energią zaskakuje Gosia Czerwińska, ekonomistka, która pracę naukową łączy z pracą na rzecz trzeciego sektora. Ciężko w skrócie opisać jej aktywność, bo to tytan energii. Na co dzień uczy i prowadzi badania w Instytucie Ekonomii i Zarządzania Politechniki Koszalińskiej, przybliżając studentom na Pomorzu takie dziedziny jak ekomarketing. Oprócz tego jest doktorantką Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, gdzie bada rozwój obszarów wiejskich. A żeby było jeszcze mało, prężnie działa w Fundacji Nauka dla Środowiska, gdzie odpowiada za projekty młodzieżowe, społeczne i badawcze. – W Fundacji działają osoby wywodzące się z różnych środowisk. Od akademickiego, medialnego, samorządowego, przez biznesowy czy przyrodniczy do młodzieżowego. Słowem – aktywiści, chcący wspólnie zmieniać świat na lepszy – mówi Gosia. Razem wspierają liderów z obszarów wiejskich i lokalne NGOsy, turystykę alternatywną, organizują rajdy rowerowe czy aktywizują młodzież. – Pierwszym projektem, który zrealizowałam z Fundacją był Akademicki Bank Umiejętności, który nawiązywał do Banków Czasu, z powodzeniem funkcjonujących w Stanach Zjednoczonych. Studenci zaczęli pomagać dzieciom z biednych rodzin z Koszalina odrabiać lekcje, udzielać korepetycji, spędzać czas w pożyteczny sposób. Czyli zapewniać wsparcie, na które nie mogą pozwolić sobie rodzice tych dzieci – opowiada entuzjastycznie. Później zaczęły się międzynarodowe wymiany młodzieżowe, praktyki dla studentów, społeczne projekty lokalne. Większość projektów finansowali z Programu Wspólnotowego Młodzież (2000-2006) i Młodzież w Działaniu (2007-2013). – Nie ukrywam, że sama nie przekonałabym się do idei zrównoważonego rozwoju – przyznaje Gosia. - Kurs letni w Mogilanach „Wyzwania zrównoważonego rozwoju”, a przede wszystkim poznani tam ludzie, otworzyli mi oczy, dając jednocześnie impuls do rozpoczęcia „zrównoważonych” działań na swoim podwórku – opowiada. Tam doświadczyła twórczej atmosfery pracy, otwartości, usłyszała mnóstwo pomysłów i brała udział w gorących dyskusjach do późnych godzin nocnych. – Spodziewałam się, że moja droga naukowa będzie skupiać się wokół tematyki marketingu. Kurs Fundacji Sendzimira uświadomił mi, że marketing, ekonomię, ekologię i aspekty społeczne można i trzeba łączyć – dodaje. Gosia zwraca też uwagę, że paradoksalnie, praca społeczna przynosi dużo korzyści nie tylko osobom, z którymi pracuje, ale także jej samej. – Dzięki niej stałam się bardziej otwarta na ludzi, bardziej odważna, zmotywowana. Tu ludzie są z ludźmi i dla ludzi. Nie wyobrażam sobie siebie bez tych osób i ich pomysłów – tłumaczy. Nie „czy”, tylko „jak” Specjalnościami Magdaleny Ciepieli są zarządzanie, międzynarodowe stosunki gospodarcze i HR. Wykształcenie zdobyła na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, Oslo University College w Norwegii i na Edinburgh Napier University w Szkocji. Mimo że mogłaby zrobić błyskotliwą karierę choćby w handlu, świadomie zaplanowała pracę związaną ze zrównoważonym rozwojem i włożyła dużo wysiłku w zdobycie kwalifikacji w tej dziedzinie. W dużej polskiej firmie zajmuje się teraz wdrażaniem strategii odpowiedzialnego biznesu (CSR). „Po godzinach” nieustannie się szkoli, bierze udział w akcjach społecznych i happeningach. W planach studia doktoranckie i nauka trzeciego języka obcego. Udział w trzytygodniowym kursie letnim Fundacji Sendzimira zaowocował pierwszym projektem Magdy promującym ZR i zrealizowany został w ramach Konkursu Małych Grantów. Projekt polegał na międzynarodowej promocji idei CSR wśród młodzieży szkolnej za pomocą gry symulacyjnej Fish Business. Opracowanie założeń projektu razem z trzema koleżankami z różnych krajów było bardzo intensywne, a przygotowanie wniosku wymagało zdobycia nowej wiedzy i umiejętności. Satysfakcja po realizacji projektu – ogromna. Dziś Magda udziela się na tyle, na ile pozwalają możliwości, przykładowo jest w grupie roboczej obszaru organizacje pozarządowe, organizowanej przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu. – Zrównoważony rozwój doskonale odzwierciedla moje postrzeganie świata i nie stawałam przed dylematem „czy”, ale „jak”. W swoim życiu kieruję się wartościami i biorę odpowiedzialność za wszelkie swoje działania – tłumaczy. Wszyscy na co dzień korzystamy z zasobów naturalnych i różnych usług, obracamy się w społeczeństwie, kupujemy produkty i chcemy mieć pewność, że są one bezpieczne, że zostały wyprodukowane w odpowiednich warunkach np. z poszanowaniem praw człowieka. – Zrównoważony rozwój zbliża nas do takiego stanu – dodaje Magda i zapewnia, że praca sprawia jej ogromną radość. Ale oczywiście z zachowaniem równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym . Przyznaje jednak, że choć w oficjalnej pracy spędza 8-9 godzin dziennie, wolny czas też poświęca zrównoważonemu rozwojowi. Wszystkie panie mają właściwie problem z umieszczeniem swojej pracy w ramach czasowych. Ewa Zamościńska żartuje, że różnie to bywa, ale oficjalnie trzymamy się 8 godzin. Magdalena Dembińska mówi realistycznie, że przy tylu zajęciach jest to niezwykle trudne. A Małgorzata Czerwińska wyjawia prawdziwy sekret. – Niemal każde działanie, którego się podejmuję jest podszyte ideą zrównoważonego rozwoju. Można powiedzieć, że jest to taki niezrównoważony czas na rzecz zrównoważonego – śmieje się Gosia.
Autor: Regina Kozyra
Forum Odpowiedzialnego Biznesu już po raz ósmy zaprezentowało Raport „Odpowiedzialny biznes w Polsce. Dobre praktyki”.
8 tysięcy uczestników, 55 spotkań naukowych, kulturalnych, artystycznych, niemal 100 zaproszonych gości, występujących w ramach festiwalu.
Polacy najczęściej szukają pracy w handlu, administracji i logistyce.
Już 21 kwietnia 2010 r. rozpocznie się trzydniowy IX Kongres Public Relations.
Rynek spożywczy w Polsce w 2009 roku rósł w wolniejszym tempie niż w 2008 roku.
Jeszcze w tym tygodniu do największych uczelni w Polsce trafią najnowsze Magazyny Branżowe Kariera.