Zapotrzebowanie na polskich pracowników zgłaszają koncerny z Singapuru, Korei Południowej, Hong Kongu czy Japonii. Mało przychodzi ofert z Indii.
Duży jest przekrój osób decydujących się na wyjazd. Od ludzi młodych, szukających doświadczenia i nowych wrażeń po 50-latków, którzy pracowali na Bliskim Wschodzie 20 lat temu. Wówczas taki wyjazd opłacał się jeszcze bardziej ze względu na korzystniejszy kurs dolara. Obecnie płace są różne i często wahają się od tysiąca do trzech tysięcy euro miesięcznie. Specjaliści średniego szczebla dostają miesięcznie zwykle ok. 10 tys. zł "na rękę". Do tego dochodzi również opieka medyczna, służbowy samochód, pokrycie kosztów komunikacji, a także mieszkanie, czy jak w przypadku państw Bliskiego Wschodu, dom ze służbą. Wyjeżdżający do pracy w Azji czy na Bliskim Wschodzie muszą się wykazać dużą odpornością na różnice kulturowe. Inny jest nie tylko klimat i kuchnia, ale też tryb pracy czy relacje międzyludzkie - kończy "Dziennik Polski.
Autor: Redakcja za dziennikiem polskim
Większość tegorocznych maturzystów już wybrała studia. Czy za 5 lat znajdą pracę, czy zasilą szeregi bezrobotnych?
GROM się rozbudowuje. Jesienią zacznie się selekcja kandydatów.
Mają około trzydziestki, pracują więcej niż koledzy na etacie, na szczęście nie chorują. Z przerażeniem myślą o emeryturze.
Studenci z SGH europejskimi zwycięzcami organizowanego przez Google światowego konkursu marketingu internetowego Online Marketing Challenge.
Kuba ma 13 lat i swojego osobistego bohatera. Od dwóch lat jest nim Mikołaj, wolontariusz AKADEMII PRZYSZŁOŚCI.