Aby przyciągnąć jak najwięcej kandydatów do pracy, firmy bezkarnie wprowadzają w błąd.
Haczyk tkwi w obcojęzycznych nazwach stanowisk. Zamiast proponowanej w ogłoszeniu posady "managera", można dostać pracę jako... domokrążca - pisze "Dziennik Polski". Za atrakcyjną nazwą stanowiska kryje się często bardzo niewdzięczna robota. Stąd frustracja pracowników uzasadniona. "Straciłam tylko czas i pieniądze. Firma, która zaprosiła mnie na rozmowę kwalifikacyjną ma swoją siedzibę poza miastem. Dojazd tam zajął mi godzinę. Na miejscu okazało się, że proponowane stanowisko ma się nijak do treści ogłoszenia. W ofercie nie było mowy o telemarketingu, i o tym, że będę musiała przez cały dzień dzwonić i pozyskiwać klientów" - ujawnia czytelniczka gazety. To nie jedyny taki przypadek. Jak przyznaje Karolina Schuetz z firmy doradztwa personalnego Reed, część pracodawców celowo wprowadza w błąd i nie podaje w ogłoszeniach szczegółowych informacji, albo kamufluje je obcojęzycznymi nazwami. "Gdyby w ofercie napisać wprost, że poszukiwany jest akwizytor czy telemarketer, zgłosiłoby się mniej chętnych niż na stanowisko specjalisty ds. sprzedaży czy konsultanta" - mówi pani Karolina. Specjaliści ostrzegają też przed zachętami ogłoszeniowymi w stylu: "szybki zarobek", "łatwo zyskasz nawet do 10 tys. miesięcznie" czy "nowe możliwości dużych zarobków". Apelują ponadto, by szukając pracy, zawsze dokładnie sprawdzać pełne dane firmy.
Autor: PAP
Dwie trzecie firm ma problem ze znalezieniem pracowników - wynika z badania "Pulsu Biznesu".
Liczba imigrantów z nowych państw UE, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii w roku kalendarzowym 2009 z myślą o dłuższym pobycie, spadła o 22 proc.
Choć bezrobocie w Polsce cały czas rośnie, jest branża, która opiera się temu niekorzystnemu zjawisku.
Od maja przyszłego roku Niemcy otworzą swój rynek pracy dla Polaków. Ponadto, chcą finansować Polakom naukę w swoich szkołach zawodowych.
Rynek pracy w Polsce nabiera rozpędu.
Działania pracodawców wobec potencjalnych pracowników nie ograniczają się już tylko do przyciągania talentów.
Prezeska, menedżerka, członkini zarządu – to brzmi dziwnie.
Pomimo wysokiej stopy bezrobocia oraz dużej ilości kandydatów na rynku pracy, pracodawcy wciąż mają problemy ze znalezieniem dobrych pracowników.
68 proc. polskich pracodawców planuje w III kwartale 2010 roku zatrudnienie specjalistów z obszaru IT - jak wynika z badania "Global Snapshot".
Firmy, które narodziły się w pokojach akademika to najczęściej najlepsze spółki technologiczne: Microsoft, Google i Facebook.