Dwie trzecie firm ma problem ze znalezieniem pracowników - wynika z badania "Pulsu Biznesu".
Bezrobocie wzrosło, a tysiące wakatów nie mogą doczekać się odpowiedniego kandydata. Mimo spowolnienia gospodarczego i wysokiego bezrobocia, pracodawcom ciągle brakuje rąk do pracy. Problem z obsadzeniem niektórych stanowisk ma prawie dwie trzecie polskich przedsiębiorstw - wynika z najnowszej edycji Gazelowego Indeksu Tendencji, badania "Pulsu Biznesu" na grupie Gazel Biznesu. - Niedobór talentów na rynku to od kilku lat poważny problem dla przedsiębiorców. Zresztą, nie dotyczy tylko polskich pracodawców, ale też wielu innych krajów Europy - zaznacza Monika Jasińska z firmy doradztwa personalnego Manpower. Co ważne, kryzys tylko nieznacznie załagodził ten problem. Kłopot z pozyskaniem pracownika deklaruje 61 proc. ankietowanych firm, przy czym tylko 16 proc. twierdzi, że w czasie kryzysu ten kłopot osłabł. Dla 9 proc. firm problem wręcz się nasilił. - To nie jest problem koniunktury. Brakuje przede wszystkim ludzi umiejących pracować i chętnych do pracy. Mamy ogromny problem społeczny. Polska ma jeden z najniższych w UE wskaźników zatrudnienia, miliony osób uciekają z rynku pracy w pomoc socjalną. Efekt jest taki, że osób bez pracy wokół jest dużo, a pracować nie ma komu - mówi Przemysław Jastrzębski, właściciel firmy Viki Family, Gazeli Biznesu produkującej opakowania. Na koniec czerwca w urzędach pracy leżało 51 tys. niewykorzystanych ofert pracy. W prywatnych firmach pośrednictwa pracy zalegają kolejne tysiące tzw. ofert trudnych do realizacji. - Większość wolnych miejsc pracy, na te najprostsze stanowiska, zapełnianych jest w ciągu kilku dni. Jest jednak część ofert, gdzie o pracownika trudno. Robimy, co możemy: szukamy pomocy w innych urzędach pracy, ogłaszamy się w radiu - mówi Jolanta Labok-Wardzała z Powiatowego Urzędu Pracy w Tarnowie. Jak to możliwe, że w kraju, gdzie 1,9 mln osób (1,4 proc. ludzi aktywnych zawodowo) nie może znaleźć zatrudnienia, firmy całymi miesiącami nie potrafią zapełnić wakatów?
Autor: Jacek Kowalczyk, Puls Biznesu
Aby przyciągnąć jak najwięcej kandydatów do pracy, firmy bezkarnie wprowadzają w błąd.
Liczba imigrantów z nowych państw UE, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii w roku kalendarzowym 2009 z myślą o dłuższym pobycie, spadła o 22 proc.
Choć bezrobocie w Polsce cały czas rośnie, jest branża, która opiera się temu niekorzystnemu zjawisku.
Od maja przyszłego roku Niemcy otworzą swój rynek pracy dla Polaków. Ponadto, chcą finansować Polakom naukę w swoich szkołach zawodowych.
Rynek pracy w Polsce nabiera rozpędu.
Działania pracodawców wobec potencjalnych pracowników nie ograniczają się już tylko do przyciągania talentów.
Prezeska, menedżerka, członkini zarządu – to brzmi dziwnie.
Pomimo wysokiej stopy bezrobocia oraz dużej ilości kandydatów na rynku pracy, pracodawcy wciąż mają problemy ze znalezieniem dobrych pracowników.
68 proc. polskich pracodawców planuje w III kwartale 2010 roku zatrudnienie specjalistów z obszaru IT - jak wynika z badania "Global Snapshot".
Firmy, które narodziły się w pokojach akademika to najczęściej najlepsze spółki technologiczne: Microsoft, Google i Facebook.