Dziękujemy za nadesłane CV i listy motywacyjne. Zapewne nie uda nam się omówić wszystkich, ale postaramy się dać Wam jak najwięcej wskazówek.
Przypominamy zasady: • oceniamy tylko aplikacje studentów lub tegorocznych absolwentów, • bierzemy pod uwagę komplet dokumentów, to znaczy: CV i list motywacyjny, samo CV lub sam list motywacyjny nie będzie oceniany, • tylko pod warunkiem, że zaznaczyliście w mailu lub liście motywacyjnym stanowisko, na które aplikujecie. Bardzo wiele osób nadesłało tylko CV lub tylko list motywacyjny. Wiele z Was nie zaznaczyło też stanowiska, na które aplikuje. A to najważniejsze. Bez kompletu dokumentów i bez podania stanowiska nie jesteśmy – przy najlepszych chęciach – w pełni Was ocenić. Treść jednego z maili była bardzo symptomatyczna, pozwolamy więc sobie ją zacytować: „Gdy wysyłam list motywacyjny zmieniam tylko dane pracodawcy, do którego list jest wysyłany.” Pierwsza zasada Dostosujcie WSZYSTKIE informacje w CV i liście motywacyjnym do stanowiska. Nie ma czegoś takiego jak skuteczne, ogólne CV. Inne wydarzenia z Waszego życia powinny być zaakcentowane, jeśli staracie się o posadę asystentki, a inne, gdy zależy Wam na pracy analityka finansowego, kasjera czy inżyniera. I nie ważne, że w CV możecie się pochwalić tylko paroma latami studiów. W liście motywacyjnym powinniście skoncentrować się albo na fantastycznie zorganizowanej wyprawie, albo na sukcesie w zdobywaniu funduszy i przedzieraniu się przez gąszcz formalności, starając się o stypendium, albo na uczestnictwie w grach zespołowych albo też odpowiedzialności, której dowiedliście podczas wolontariatu. Pisanie o wszystkim mija się z celem – nie ma na to miejsca, a i rekruter będzie zawiedziony, że nie posiadacie (bo przecież nie piszecie o nich) umiejętności, których on poszukuje. Pierwsze CV CV, które omówimy jako pierwsze zostało nadesłane przez Martę (załóżmy, że tak właśnie ma na imię), która stara się o pracę specjalisty ds. HR. Układ Jej CV ma niestandardowe, ale bardzo czytelne ułożenie. I co najważniejsze – mieści się na jednej stronie. W przypadku studentów to bardzo ważne. Nie macie jeszcze dużego doświadczenia, więc ta część nie będzie rozbudowana. Szkołę średnią i podstawową pomińcie, to daleka przeszłość. Nie ma potrzeby rozciągać informacji na więcej niż jedną stronę. To samo dotyczy listu motywacyjnego – poza danymi kontaktowymi i podpisem powinien zająć maksymalnie trzy czwartej strony. Pamiętajcie, że rekruterzy muszą się przedrzeć przez kilkadziesiąt aplikacji i nie mają czasu czytać wypracowań. Minus: układ jasny, choć można by popracować nad ułożeniem treści Plus: krótko i na temat Skrót: maks. 1 strona, czytelny układ, w kolejności odwrotnej do chronologicznej (zaczynamy od ostaniej pracy i od ostatniej uczelni), konieczny opis zadań, które wykonywaliśmy. Studenckie CV Marta ma typowe, studenckie CV – przedstawia głównie jej wykształcenie. Dobrze, że postarała się o pracę/praktyki podczas wakacji. To ją wyróżni spośród innych aplikacji. Dodatkowo, są one zgodne z jej celem zawodowym. Sprawą oczywistą jest fakt, że wielu z Was musi po prostu podczas wakacji dorobić, by móc się utrzymać w czasie roku akademickiego. Świadczy to również o waszej odpowiedzialności i przedsiębiorczości. Ale jeśli uda się Wam dostać na praktyki, które są płatne i zgodne z waszymi aspiracjami – to już oznaka błogosławieństwa bogów: szczęścia (a każdy chce z współpracować z ludźmi, którym się udaje i mają w życiu szczęście), sprytu, wybitnej przedsiębiorczości, upartości i zaradności. Warto się więc o nie postarać. To, co na pewno spodoba się pracodawcy to dodanie przez Martę celu zawodowego „Specjalista ds. personalnych”. Sprawia przez to wrażenie osoby zdeterminowanej, która ma jasno wytyczony cel. Jeśli Marcie naprawdę zależy na specjalizacji w dziedzinie HR, może pomyśleć o kursie lub zajęciach z tego zakresu lub pomyśleć o studiach podyplomowych w tej dziedzinie. Zobacz poprawiane CV: Chcesz poprawić swoje CV, weź udział w bezpłatnych konsultacjach Kariery.
Autor: Redakcja
O błędach jakie popełniają kandydaci przy redagowaniu CV i listu motywacyjnego mówi się i pisze bardzo dużo.
Z pewnością wielu z Was obawia się zmory, jaką jest rozmowa kwalifikacyjna. Jednym z jej najtrudniejszych etapów jest rozwiązywanie tzw. case’ów.
Jeszcze dwa lata temu pracy było więcej, niż chętnych na nią. Mówiono wtedy, że rynek pracy należy do pracownika.
Mongolia planuje przyjąć w 2010 roku około 2 tys. Polaków do zalesiania stepu.
W redakcji Kariery zastanawiamy się od czasu do czasu, jak Was jeszcze bardziej wspomóc w wyznaczaniu Waszej drogi zawodowej i kariery.
Indywidualne konsultacje dotyczące tego, jak napisać CV lub list motywacyjny.