Wyobraź sobie, że właśnie wybierasz się na rozmowę kwalifikacyjną. Wsiadasz do tramwaju i spotykasz kogoś twarzą w twarz.
Znajdujecie się w odległości półtora metra. Następuje kontakt wzrokowy... Nasze codzienne życie, wyjście na zajęcia, droga do pracy, powrót do domu utkane są z takich pozornie mało znaczących epizodów. W rzeczywistości jednak w naszych umysłach odbywa się ciągły proces podejmowania decyzji. Konstytuuje je zazwyczaj praktycznie niewidzialne pierwsze wrażenie. CV to tylko zaproszenie W większości poradników dotyczących poszukiwania pracy zakończonego sukcesem dotyczy technik budowania profesjonalnych dokumentów aplikacyjnych. Jednakże o zatrudnieniu decyduje zawsze spotkanie z potencjalnym pracodawcą „oko w oko”, czyli rozmowa kwalifikacyjna. To podczas niej ogromne znaczenie mają nie tylko nasze kompetencje, ale także tzw. dress code (zanim podejmiesz decyzję, jak się ubrać, warto odwiedzić stronę WWW danej organizacji, by zapoznać się z jej kulturą organizacyjną) oraz mowa ciała. Można mieć naprawdę szczegółową wiedzę branżową, jednakże jeżeli „nie zaiskrzy” pomiędzy kandydatem a osobą rekrutującą podczas spotkania, Twoje szanse na dobycie pracy mogą okazać się minimalne. Siła pierwszego wrażenia Pierwsza okazja do wywarcia wpływu na drugą osobę powstaje w ciągu początkowej 1/20 sekundy spotkania! To naprawdę bardzo mało. Mniej nim jesteśmy zdolni tak naprawdę pomyśleć. Zanim nasz mózg przystąpi do analizy danej sytuacji, uruchamia wcześniej neurony lustrzane, czyli – w dużym uproszczeniu – komórki mózgu odpowiadające za rozpoznanie emocji i intencji innych osób. Proces ten odbywa się podprogowo, co oznacza, że człowiek nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ich funkcjonowanie. Nie jest ich po prostu świadomy. Wiedza ta może okazać się bardzo przydatna właśnie podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Po otwarciu drzwi do biura pracodawcy, tuż przed podaniem ręki rozmówcy, trzeba się przygotować na to, że neurony lustrzane rekrutera skierują się na nas niczym reflektory. Dlatego warto przejąć inicjatywę. Druga osoba nie będzie mogła się wtedy oprzeć impulsowi imitowania nas. Większość sygnałów dostrzeganych przez drugą stronę pochodzi z naszej twarzy, a w szczególności z oczu, które wysyłają przelotne mikrosygnały. Ważny jest również ton głosu, gestykulacja oraz język ciała w ogóle. Zanim więc otworzysz drzwi, warto po prostu uśmiechnąć się do siebie. Dzięki temu od razu zyskasz pozytywne nastawienie osoby rekrutującej. Jeżeli chciałbyś się dowiedzieć, jak kształtować swój wewnętrzny potencjał nie tylko podczas rozmowy kwalifikacyjnej, sięgnij po książkę doktora Price’a Pritchetta, dyrektora generalnego spółki Pritchett LP (firmy doradczej praktycznie wszystkich organizacji z listy Fortune 500) – Wewnętrzny potencjał. Tajemnice efektywności. Weź udział w naszym najnowszym konkursie. Co trzeba zrobić: a) odpowiedzieć na pytanie: O ile wzrosło bezrobocie absolwentów przez ostatni rok według danych GUS? Podpowiedzi szukajcie tutaj b) wysłać odpowiedź na adres konkurs@kariera.com.pl, podając: imię, nazwisko, adres (na który dostarczymy nagrodę w ciągu 30 dni) c) w tytule e-maila wpisać hasło POTENCJAŁ O zakończeniu konkursu poinformujemy na Facebooku (podając wyłącznie imię i nazwisko osoby nagrodzonej). Czekamy na Wasze odpowiedzi do 28 kwietnia br.! A oto książka ufundowana przez Wolters Kluwer Polska: Price Pritchett Wewnetrzny potencjał. Tajemnice efektywności Kraków 2008
Autor: Redakcja
W dzisiejszym wciąż globalizującym się świecie sektor usług turystycznych zyskuje na znaczeniu.
Niemalże stało się normą, że co dwa, trzy lata na stanowiskach kierowniczych w firmach dokonują się zmiany.
Myślisz o własnej działalność gospodarczej i chciałbyś zaprezentować swoje plany na szerszym forum?
Polski Instytut Spraw Międzynarodowych organizuje ósmą już edycję konkursu dla studentów szkół wyższych na esej w zakresie spraw międzynarodowych.
Już 19 kwietnia będziecie mogli porozmawiać z ludźmi L´Oréala o ich nowej grze Reveal podczas prezentacji na Wydziale Zarządzania UW.
Studenci III, IV i V roku wydziałów prawa i administracji mają szansę na udział w nowym konkursie „Student Pro Bono”.
Manga i kariera. Może być coś bardziej sprzecznego? Wręcz przeciwnie. Sięgnij po komiks Daniela H. Pinka.