Arbitrzy spotkań piłkarskich mistrzostw świata w RPA na ogół wykonują zawody, które nie mają wiele wspólnego ze sportem.
Pierwsze mundialowe emocje opadły. Hiszpańscy kibice mają powód do dumy – trener Vincente Del Bosque poprowadził swoich podopiecznych do finału i ostatecznie wygrał starcie z Holandią. Obok piłkarzy, bohaterami mistrzostw świata w piłce nożnej 2010 okazali się arbitrzy spotkań. Bywały mecze, w których to ich decyzje, brak reakcji lub niedopatrzenie wzbudzały zdecydowanie więcej emocji – niestety negatywnych - niż gra piłkarzy. Postanowiliśmy sprawdzić, czym na co dzień zajmują się najsłynniejsi sędziowie piłkarscy świata. Jak się okazuje większość z nich wykonuje zawody, które nie mają wiele wspólnego ze sportem. Najbardziej znany sędzia z RPA, Jerome Damon, mieszka w Kapsztadzie, gdzie… uczy w szkole młodzież. Nauczyciel to popularny zawód wśród arbitrów, co potwierdza kolejny przykład: Nowozelandczyk Peter O'Leary, który pracuje w Hillcrest High School. Z kolei jego rodak – Michael Hester jest oficerem marynarki. Najbardziej kojarzony w Polsce – angielski sędzia Howard Webb, to dyplomowany policjant, a Belg Frank De Bleeckere – PR menedżer. Mecz o trzecie miejsce Urugwaj-Niemcy sędziował Benito Archundia – z zawodu prawnik i ekonomista.
Autor: rynekpracy.pl
Francuscy studenci najchętniej aspirują do zrobienia międzynarodowej kariery w porównaniu z ich kolegami z uczelni na całym świecie
Kierunki pedagogiczne są oblegane, ale możliwość znalezienia pracy w zawodzie po pięciu latach nauki jest minimalna.
Kanadyjczycy, Amerykanie, Irlandczycy, Duńczycy i Portugalczycy należą do najbardziej wielkodusznych nacji.
Zarządzanie komunikacją i infrastrukturą lotniczą, agrochemia i mediteranistyka - takie kierunki studiów pojawią na polskich uczelniach.
Rodzice zwykle mają silny wpływ na nasz wybór ścieżki kariery. Są jednak także inne czynniki, które mogą na nią oddziaływać.
Jeszcze kilkanaście lat temu perspektywa zamieszkania w Warszawie czy Wrocławiu, była bardzo atrakcyjna dla osób zaczynających dorosłe życie.
Polski freelancer ma średnio 34 lata, prowadzi firmę przeważnie nie dłużej niż trzy lata, działając w szeroko pojętych usługach.
Bardzo często ludzie dużo inwestujący w edukację myślą, że za ten wkład coś im się należy. Nic się nikomu nie należy, dopóki o to nie zawalczy.
Jaki wybrać zawód, kierunek studiów, żeby za kilka lat nie żałować wyboru? W Polsce nikt na serio nie zajmuje się wskazywaniem zawodów przyszłości.
Zwykły dzień w pracy księgowych według Monty Python`a.