Jak osiągnąć poczucie, że jesteśmy w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie? I czy to w ogóle możliwe? Rozmowa z coachem - Ewą Proniewską.
Co to są wartości? Wartości to kompas, który prowadzi nas przez życie. Gdy kierujemy się nimi, mamy poczucie, że jesteśmy w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Wszystkim zależy na poczuciu pełni ale niewielu jej doświadcza. Uświadomienie sobie własnych wartości, potrzeb i ograniczeń to punkt wyjścia. Podczas sesji pytam klienta o to, co jest ważne dla niego w pracy i co powinno być spełnione. Co powinna mu dawać praca, aby się czuł szcześliwy? W odpowiedzi klienci podają takie wartości jak: wolność, swoboda, kontakt z ludźmi, sukces czy rozwój. Sukces i praca z ludźmi to bardzo pojemne pojęcia. Tak i dla każdej osoby sukces znaczy co innego. Wartości należy więc bardzo dokładnie zdefiniować. Dla jednej osoby sukces będzie oznaczał zarobki na poziomie 2000 zł a dla innej 20 000 zł. Dla jeszcze innej sukces to nie ilość zer na koncie a równowaga między życiem osobistym a zawodowym. Okazuje się, że ile ludzi tyle definicji sukcesu. Na czym polega trudność w definiowaniu wartości? Każdy chyba wie, czego chce? Niestety, mało kto pozwala sobie na refleksję. Zagonieni codziennymi obowiązkami nie mamy czasu, żeby się zatrzymać i pomyśleć. Zazwyczaj dopiero na sesji klienci po raz pierwszy zadają sobie pytania o to, czego chcą od życia, co jest dla nich najważniejsze. Warto też pomyśleć o tym, co ja daję innym poprzez moją pracę. Dlaczego nie zadajemy sobie podstawowych pytań? Bardzo często wynika to z tego, że wchodzimy w parę ogólnie przyjętych schematów umacnianych przez prasę czy telewizję. Kończąc studia wybieramy ciepłą posadę w administracji, korporację lub własny biznes. Co więcej, frustrujemy się, jeśli nasze życie przebiega według odmiennego wzorca niż ten narzucony przez społeczeństwo. Chcemy sukcesu definiowanego przez mass media? Czy na tej samej zasadzie, według której wszyscy chcą być tak szczupli i piękni jak modelki? Słuchamy rad wszystkich wokół – rodziców, znajomych, prasy ale nie siebie. Dobrze, jeśli po latach, zmęczeni życiem nie-swojego życia uświadamiamy sobie czego nam brakuje. Zdarza się, że klienci wracają do tego, co kiedyś bardzo lubili robić a potem zaprzestali bo „to przecież niedorzeczne”, „musisz zarobić na kredyt”, „nie ryzykuj”. Rozwijamy pasję ale obok pracy, czy tak? Niekoniecznie. Niekiedy pasja przeradza się w pracę. Zawsze zachęcam, aby poszukać sposobów uczynienia z pasji zawodu. Często jesteśmy zamknięci i nie chcemy pomyśleć nawet przez minute. „Utrzymywanie się z pasji często wystarcza jedynie na skromne życie. Ważne, żeby stawiać sobie istotne pytania i być wobec siebie szczerym.” To słowa Sylwii Chutnik, z którą rozmawiałam niedawno. Niekiedy zdarza się konflikt wartości. Z jednej strony silna potrzeba rozwijania pasji a z drugiej potrzeba wysokich zarobków, których uzyskanie z pasji jest trudne. Czyli musimy wybrać? Albo jedno albo drugie? Najpierw proponuję pewne ćwiczenie. Polega na wyobrażeniu sobie, kim bym się stała, gdyby udało się połączyć te dwie wartości. Stworzenie wizualizacji tego, jak moje życie by wtedy wyglądało. Marzenia i fruwanie w chmurach ma pomóc? To pierwszy krok. W przypadku coachingu kariery zaczynam pracę z klientem od odrzucenia wszelkich ograniczeń i wewnętrznej krytyki. Często słyszę, że klient marzy o pewnej pracy. Po zastanowieniu okazuje się jednak, że chce jej ponieważ - według jego oceny - tylko ona jest możliwa do otrzymania. Namawiam do wyobrażenia sobie idealnej pracy w świecie, w którym wszystko jest możliwe. Gdybym przeprowadzała sesję z Tobą, poprosiłabym Cię o puszczenie wodzy fantazji i stworzenie inspirującej wizji. Powinna być zachwycająca, wręcz porywająca. Powinna sprawić, że się do niej wewnętrznie uśmiechniesz. Wyobraź sobie idealny dzień w pracy, w której połączysz wszystkie swoje możliwości, talenty i wartości. Stwórz jak najdokładniejszą wizję: ile godzin dziennie pracujesz, od której do której, czy masz regularny czy nieregularny czas pracy, z kim pracujesz, co dokładnie robisz itd. Dopiero potem możesz zejść na ziemię i urealnić wizję. To może być mocne zderzenie. Mając w pamięci idealną wizję spójrz na to, co masz teraz i gdzie teraz jesteś. Zobacz, co potrzebujesz zrobić, żeby spędzić taki dzień. Zmienić pracę, pójść na studia podyplomowe itd. To wszystko wymaga czasu i pieniędzy! Owszem, wymaga to pewnego wysiłku. Często proszę klienta o zmianę perspektywy – wyobraź sobie, że jesteś w swojej idealnej pracy, w przyszłości. Zobacz, jaką drogę przebyłaś, żeby tu dojść. Wyobraź sobie jej poszczególne etapy. Jak myślisz, ile czasu minęło? Dwa, trzy lata, czy może pięć? Teraz przesuń się o rok wstecz. Co miałaś lub umiałaś na rok przed osiągnięciem idealnej pracy? A 2 lata wcześniej? A rok? Przyjrzyj się tym etapom od końca. Czy powinnaś pójść na studia, na szkolenia, czy może doszlifować język lub mieć więcej kontaktów w pewnym środowisku? Zastanów sie, co zrobić w pierwszej kolejności. To nie musi być nic wielkiego. Czasem wysterczy poszperać w internecie, poczytać, zadzwonić do znajomego, który może mieć wiedzę na interesujący nas temat. Podjęcie tego działania jest ważne, bo daje nam ono poczucie, że zaczęliśmy coś robić. Ewa Proniewska, Erickson Professional Coach, www.coachingzone.com.pl Czytaj poprzednią część rozmowy tutaj. Czytaj następną część rozmowy tutaj.
Autor: Redakcja MK
"Wynajdujemy tysiące powodów, żeby przypadkiem nie spełnić swoich marzeń. Dokładnie znam ten proces ściemy."
Nie wszyscy wiedzą, co chcą robić w życiu, jakiej pracy się podjąć, jaki zawód wybrać. Czyżby ze strachu przed marzeniami?
Mateusz Kusznierewicz zdradza nam, jak udało mu się osiągnąć sukces i jak wyglądało jego studenckie życie.
„To śmieszne pytać studenta na rozmowie kwalifikacyjnej, co zamierza robić za 5 lat. On nawet nie wie, co będzie jadł jutro na obiad!”
Mateusz Kusznierewicz opowiada nam dzięki czemu osiągnął sukces i jak mobilizował się po porażkach.
Błyskotliwa kariera, szacunek w branży, deszcz nagród – według Marka Żołędziowskiego to idealny moment, by odejść i zacząć od nowa.
Niemal połowa studentów marzy o karierze i konsekwentnie do niej dąży, co piąty nie ma konkretnego planu na przyszłość. Do której grupy należysz?
"Cel to marzenie z terminem realizacji" - IV cz. rozmowy z Ewą Proniewską, coachem kariery.
O idealnej pracy dla nas i o tym, czy można mieć wszystko - III cz. rozmowy z coachem - Ewą Proniewską.
Jak dobrze być inżynierem.