Za dodatkowymi źródłami finansowania warto się rozejrzeć w najbliższym otoczeniu.
Bardzo możliwe, że sąsiad z akademika, ktoś ze znajomych na „fejsie” albo kuzynostwo potrzebują jakiegoś produktu lub usługi. Zwrot inwestycji z korepetycji Najbardziej oczywistą formą dorabiania sobie w studenckiej rzeczywistości są „korki”. Zależnie od stopnia popularności języki obce oraz pozostałe szkolne bądź egzaminacyjne przedmioty mogą – przy kilkuosobowej grupie uczniów – zapewnić nam stały, miesięczny dochód. Ceny lekcji prywatnych wahają się od 25 do nawet 120 zł za godzinę. Konkurencja wśród korepetytorów, zwłaszcza w miastach akademickich, jest jednak spora, zatem warto poszukać jakiejś niezagospodarowanej niszy. Krzysiek jest studentem II roku zarządzania, jednak jego mocną stronę stanowi też informatyka. Ponieważ mieszka w dzielnicy pełnej emerytów, porozwieszał tu i ówdzie ogłoszenia o pomocy w obsłudze komputera. Odzew może nie był oszałamiający, ale wpływy od klientów stanowią poważną część zasobów finansowych Krzysztofa. Pasja robi kasę – Od dziecka lubiłam się paprać w modelinie czy robić wycinanki, teraz mogę to spieniężyć – mówi Dorota, uzdolniona plastycznie studentka filmoznawstwa, prowadząca dorywczo sprzedaż ręcznie robionej biżuterii. W ramach regularnej współpracy ze sklepem z pamiątkami wyrabia również ozdoby świąteczne i w sezonie – jak twierdzi – dzięki aniołom ma największy zastrzyk gotówki w ciągu całego roku – nawet powyżej tysiąca złotych. Duże możliwości dodatkowego zarobkowania stwarza też fotografia, nawet gdy jesteśmy amatorami. W Internecie działa wiele serwisów ze zdjęciami reklamowymi, które chętnie przyjmą ciekawe, dobre jakościowo efekty naszej pracy. Trzeba się trochę natrudzić, by rezultat był zadowalający, niemniej wystarczy mieć prosty aparat cyfrowy i pomysły na poszukiwane przez biznes ujęcia. – Marzeniem byłoby regularne zamieszczanie fotek i zarabianie na każdym pobraniu zdjęcia – wzdycha parająca się tym zajęciem Justyna, studentka geologii. Lukratywny e-handel Coraz większą popularnością cieszy się także, nie tylko wśród studentów, sprzedaż online. Jedni zakładają sklepy, drudzy ogłaszają się na forach, a jeszcze inni handlują na serwisach aukcyjnych typu Allegro. Wybór metody zależy od tego, czy mamy środki na inwestycje (np. zakup odpowiedniego oprogramowania) i jaką ilość czasu możemy poświęcić na poszukiwanie okazji. Iza, studiująca na co dzień bibliotekoznawstwo, po wykładach bada ceny różnych produktów w internetowych porównywarkach, a następnie kupuje taniej, żeby sprzedać drożej. Systematycznie też odwiedza – już nie w Internecie – giełdy staroci oraz sklepy z używaną odzieżą, łowiąc przeróżne cacka, które po odświeżeniu odsprzedaje z nawet stukrotnym zyskiem. Istnieją liczne sposoby na dodatkowe pieniądze w portfelu, jednak wybór działalności powinien być poprzedzony dokładną analizą naszych możliwości, a przede wszystkim zapotrzebowania na rynku. O studentach, którzy założyli własny biznes czytaj w elektronicznej wersji Informatora Kariera.
Autor: Katarzyna Stoczek
Studenci poświęcają coraz więcej uwagi trosce o środowisko naturalne na różnych poziomach – od naukowego do wprowadzenia „ekozasad” w prywatnym życiu.
Druga część rozmowy z Marcinem, właścicielem firmy Touching IT.