Rozmawiamy z Marcinem, informatykiem i właścicielem firmy Touching IT.
Touching IT jest polską firmą specjalizującą się w tworzeniu aplikacji, tworzy oprogramowanie na platformy mobline takie jak iPhone, iPod, Touch, iPad i Android. Rozmawiamy z jej założycielem i szefem o początkach biznesu i pierwszych zleceniach. Jesteś informatykiem i samodzielnym przedsiębiorcą. Tak, jestem właścicielem firmy Touching IT, zajmuję się tworzeniem szeroko rozumianych aplikacji mobilnych, aplikacji na iPhone’y i iPad’y. Skąd pomysł na firmę? Studiowałem informatykę ze specjalnością inżynieria oprogramowania. Nie skończyłem studiów magisterskich, ponieważ wyjechałem do Anglii. Myślę, że to był dobry krok, bo zdobyłem sporo doświadczenia i kontaktów. W Wielkiej Brytanii a potem w Holandii pracowałem dla wielu firm jako programista PHP. Dlaczego zdecydowałeś się wrócić do Polski? Uznałem, że powinienem zaryzykować i założyć coś na własną rękę. Już w Holandii zacząłem pracować przy tworzeniu aplikacji na iPhone’y, szukałem więc pracy w podobnym zakresie Nie było zapotrzebowania na programistów PHP ? Owszem, ale chciałem trochę zmienić branżę. Znudziło mi się programowanie stron i PHP. Miałem już wtedy Maca, pojawił się na rynku trzeci model iPhone’a – to było coś fajnego i nowego w Polsce. Pomyślałem, że warto pójść w tym kierunku. Jak się robi aplikację na iPhone’a? Potrzebny jest pomysł, grafik, który przygotuje wizualną stronę i programista. Dobrze jest też mieć maca i telefon, czyli urządzenia, na których można aplikację testować. Gotowy produkt należy wrzucić do internetowego sklepu Apple’a – App Store i poczekać, aż firma ją zaakceptuje. Po ich stronie istnieje cały zespół, który sprawdza, czy system jest stabilny i czy przestrzega wszystkich narzuconych przez firmę standardów. Nie musiałeś ponosić żadnych kosztów? Owszem, obowiązkowe opłacenie rocznego konta w iPhone Developer Programme to koszt 99 dolarów. Stworzyłem dwie własne aplikacje. Jedną, którą każdy może ściągnąć za darmo, a drugą płatną. Niewiele na tym zarobiłem, ale zwrócił mi się dwuletni abonament w programie. Na czym polegają twoje aplikacje? Jedna służy do szukania pracy w amerykańskim serwisie authenticjobs.com, tak, jakby się było na stronie, tylko ładniej i lepiej. Aplikacja nazywa się „Authjobs”. Druga to „Quicky”, służy do wysyłania smsów z zapisanych szablonów - iPhone nie daje takiej możliwości. W jakiej sytuacji może się przydać? Najpierw sama definiujesz szablony smsów, np: „Nie mogę teraz rozmawiać, zadzwonię później” „Dzięki”, „Super”, „Wszystkiego najlepszego”. Jeśli jedziesz samochodem, albo gdy po prostu nie możesz rozmawiać, np. na firmowym spotkaniu, możesz szybko wybrać dany szablon i nie ryzykować wypadku lub reprymendy od szefa. W przypadku tej aplikacji chodziło o to, by odrobinę ułatwić ludziom życie, a przy okazji trochę zarobić. Ile czasu zajęło stworzenie Twoich aplikacji? Cały proces trwał około pięciu, sześciu dni roboczych z implementacją wersji graficznej i dołączenia innych języków. Aplikacja jest dostępna m.in. po angielsku, polsku i japońsku. Słyszałam, że na aplikacjach można zbić miliony? Aplikacje kosztują zazwyczaj niewiele – kilka dolarów lub euro, więc też trzeba ich sporo sprzedać, aby zarobić milion. Skoro jednak Angry Birds zdobyły taką popularność, skoro robi je Twitter to znaczy, że się da. Mój model zarabiania pieniędzy jest trochę inny – robię aplikacje na zlecenie. Możesz do mnie przyjść i powiedzieć, jaką chcesz aplikację, a ja ją wykonam. Po wrzuceniu do App Store wystawiam fakturę i wszyscy są szczęśliwi. Od czego zależy sukces aplikacji i jej popularność? Jak w przypadku każdego produktu – od promocji. Ja napisałem notkę prasową i porozsyłałem do najbardziej znanych bloggerów, którzy zajmują się recenzjami aplikacji. Apple daje możliwość wygenerowania kodów promocyjnych, wysyłałem je razem z notką, aby mogli za darmo ją przetestować. Udało mi się zdobyć kilka recenzji. Po jednej z nich sprzedaż wzrosła z kilku sztuk dziennie do stu i więcej. Taka popularność utrzymywała się przez parę dni. Znasz kogoś, kto utrzymuje się ze sprzedaży własnych aplikacji? Ostatnio jedną z najpopularniejszych gier w App Store jest gra polskiego autorstwa „Jelly Defense”. Gierka jest infantylna – twoim zadaniem jest budowanie wież, które strzelając do żelków, nie pozwalają im przejść. Gra jest stworzona na tyle fajnie, że była swego czasu w pierwszej 10 najlepiej sprzedających się aplikacji w amerykańskim App Store, a aby tam się dostać, trzeba sprzedawać dziesiątki tysięcy sztuk dziennie. c.d.n.
Autor: Redakcja MK
Aby stworzyć wizerunek atrakcyjnego pracownika, trzeba dobrze poznać swoje mocne i słabe strony. Jak to zrobić radzi nam dr Maria Buszman-Witańska.
Dobrych rad udziela Justyna Politańska – przewodnicząca Zarządu Ogólnopolskiego Forum Młodych Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan
Marzysz o karierze w biznesie, ale nie jesteś pewien, w którym dziale sprawdziłbyś się najlepiej? Weź udział w L’ORÉAL REVEAL
"Wynajdujemy tysiące powodów, żeby przypadkiem nie spełnić swoich marzeń. Dokładnie znam ten proces ściemy."
Nie wszyscy wiedzą, co chcą robić w życiu, jakiej pracy się podjąć, jaki zawód wybrać. Czyżby ze strachu przed marzeniami?
W czasach wysokiego bezrobocia i niepewnej sytuacji na rynku pracy, osoby ze znajomością nietypowego języka obcego nie muszą się martwić o pracę.
O realnych i urojonych predyspozycjach zawodowych rozmawiamy z Radosławem Kaczanem, psychologiem Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
Zobacz jak wypadła na rozmowie kwalifikacyjnej i nie powtórz jej błędów.
Magda pracuje w firmie outsourcingowej już 6 lat. Korporacyjny świat zna od podszewki. Nam uchyla rąbka tajemnicy.
Magda opowiada m.in. o swoim najlepszym i najgorszym dniu w pracy.